czwartek, 31 października 2013

DYNIOWE PODKŁADKI

Uszyłam podkładki pod kubeczki z motywem dyń i lisci.
Trochę się namęczyłam z nimi bo wszystkie podszywałam od spodu ręcznie ,jakoś na razie nie wymysliłam jak mogłabym to ładnie zrobić maszyną żeby z prawej i lewej było estetycznie.
Aplikacje są wykonane z kawałeczków bawełny ,naszyte na kanwie co ładnie przypomina worek jutowy.
Usztywnione zostały flizeliną i ociepliną.



środa, 23 października 2013

W BRĄZACH

Nadal siedzę w jesiennych kolorkach, uszyłam torby z kosmetyczką w komplecie.
Zazwyczaj szyłam z alkantary ,te jednak są z zupełnie innego materiału a mianowicie jest to poliester ,podgumowany co daje mu nieprzemakalność ,jednak torby nie szeleszczą.Paski regulowane.
Spodobała mi się faktura tego materiału bo dopóki się nie dotknie jest się niemal pewnym że to len?płótno? a i po dotknięciu nie do końca wiadomo;)
 W każdym razie bardzo fajnie wygląda ,podszewka już z czystej bawełny pasująca kolorystycznie ,jedna z torem ozdobiona aplikacją liści.To chyba mój ulubiony motyw ,może dlatego że urodziłam się jesienią:)





wtorek, 22 października 2013

KOŁDRA DLA WIELBICIELA TRAKTORÓW

Następna kołdra patchworkowa , dla młodszego synka.Szyta z tego samego rodzaju materiałów co poprzednia ,kolory są rzeczywiście takie jaskrawe jak widać ,ta jest bardzo energetyczna dzięki temu pomarańczowi.
Początkowo zamierzałam je podszyć polarem minky ,jednak po przeanalizowaniu doszłam do wniosku że polar "nie minky" też jest mięciutki a o niebo tańszy więc nie chciałam już generować kosztów tylko dla wypukłych kuleczek ;)




poniedziałek, 21 października 2013

KASZTANEK

Postanowiłam spróbować swoich sił w szmacianych zabawkach ,naoglądałam się na różnych blogach i nie mogę wyjść z podziwu. Zaczęło się od tego że mój mały synek zapragnął żebym mu uszyła zebrę ZOU.
Hm no nie taka prosta sprawa bo zebra pycholek ma malutki i jeszcze paski nie mam zebrowego materiału ,no ale wszystko jest do zrobienia :).
Na rozgrzewkę uszyłam konika ,żeby zobaczyć z czym to się je.Konik powstał z brązowego płótna i dlatego otrzymał imię Kasztanek :) dodałam mu ubranko i jakoś tak fajnie mi się zrobiło.Przypomniało mi się dzieciństwo jak to szyłam ubranka dla swojego misia i lalek ,kiedy to było ;)
Tak oto się prezentuje nasz konik ,zdjęcia jak do kartoteki ,chociaż jego jeszcze czysta :D




wtorek, 15 października 2013

KOŁDRA wyliczenie kosztu

Skończyłam pierwszą kołdrę :D
Do tego patchworku podeszłam bardziej profesjonalnie , najpierw zrobiłam projekt ,ładnie pokolorowałam kredkami ,wzór wybrałam niezbyt skomplikowany jak na początek ,wszystko wyliczyłam.
No i nie wiem jak ja to liczyłam że kołdra by miała 200cm na 250cm :D.Naszyłam za dużo bloków i dopiero jak je rozłożyłam później na podłodze okazało się jaki to kolos.No ale to nic będzie poduszka do kompletu i jasiek i może coś jeszcze :) .W sumie uszyłam bloków 20 a się okazało że potrzebuję 12 .
Wierzch kołdry to bawełna ,wypełnienie wełna nowozelandzka i podszyty polarem jako że ma służyć faktycznie jako kołdra do przykrywania.
Całość złożona razem nie była gruba jednak pikować było mi ciężko ,nie zawsze się chciał zmieścić pod ramieniem maszyny ale jakoś się udało ,został wypikowany po szwach.
Pokusiłam się o wyliczenie kosztu tegoż patchworku ,nie jest na sprzedaż ,szyłam go dla nas ale chciałam się przekonać ile pracy to kosztuje ,więc spisywałam każdą minutę poświęconą na odmierzanie ,krojenie i szycie.W sumie praca nad nim zajęła mi 21 godzin,licząc po 10 zł za godzinę pracy to 210zł .
Materiały włącznie z ociepleniem, podszytką  kosztowały 242zł.Czyli razem 452zł.
Czyli ceny dużych narzut z bardziej skomplikowanym wzorem wcale nie są wygórowane ,jeśli jest pikowanie gęściejsze to też zajmuje masę czasu same wiecie.
W trakcie szycia jest następna kołdra ,wzór ten sam (wiem poszłam na łatwiznę;)) tylko inne kolory .
A oto i moja kołdra.



sobota, 12 października 2013

QUILT HALLOWEEN

Dzisiaj coś zupełnie innego niż do tej pory :)
Dzisiaj przedstawiam mój patchwork Halloweenowy nad którym pracę zaczęłam już rok temu.
Jednak na tamto Halloween nie doczekał się skończenia. Chciałam zrobić sobie jakąś fajną ozdobę na ścianę na ten czas i to jest właśnie makatka.Wszystkie materiały wykorzystane do niej pochodzą z odzysku dlatego też zaliczam to do recyklingu.W większości są to bawełny , aplikacje na każdym z kwadratów też powstały z kawałków materiału.
Kwadraty w środku i rama naokoło pikowana lotem trzmiela a reszta wypikowana w pajęczynkę.
Nie jest idealnie równa ,a wręcz krzywa ale powstała w głowy bez liczenia odmierzania ot tak.
A oto i ona :)









W trakcie produkcji są 2 następne patchworki , będą kołdry dla moich chłopaków , chyba mnie wciągnęło ;)

piątek, 4 października 2013